wtorek, 9 września 2014

Hello America!

No to czas na pierwszy post po tej stronie oceanu!
Po ciężkiej i długiej podróży udało nam się dotrzeć do hotelu. Szybka kąpiel i spać, bo już dziś o 7:00 miałyśmy pobudkę, śniadanie i Driving Course. 6 godzin zajęć dotyczących prowadzenia auta w USA. Długo, ale prowadząca bardzo pozytywna więc dużo się śmiałyśmy.

Coś co mogę powiedzieć o Ameryce tak na początek to to, że ludzie tutaj są bardzo mili i to powie każdy, kto tu był. To jest mega pozytyw. Zaskoczył mnie też (już wczoraj) bałagan jaki panuje momentami na drogach. No i oczywiście z NY trzeba było dojechać do hotelu, a po drodze mieliśmy czas, żeby postać sobie w korku xd

Ogólnie pierwszy dzień jest.... jest fajny. Coś się dzieje. Zaczynamy też poznawać nowe dziewczyny z innych krajów. Ja na przykład mieszkam z Francuzką i Niemką. Co do jedzenia, to uważam, że jest naprawdę dobre. I to w samolocie nie było najgorsze i to tu - w hotelu jest bardzo dobre.

Tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia z wielkiego świata :)
Dziś przylatuje jeszcze reszta dziewczyn, a jutro New York City tour, także zapowiada się dzień pełen wrażeń!

Obiado-kolacja w samolocie

NYC tuż przed lądowaniem






American school bus :)

3 komentarze:

  1. Bardzo czekałam na tego posta! :) jak zniosłaś różnicę czasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaskakująco dobrze :) Jest dzień drugi, a ja czuję się tak, jakby ten czas w ogóle się nie zmienił, ale szczerze mówiąc nie odczułam jakiejś zmiany nawet zaraz po przylocie...

      Usuń
  2. Jejuuuuu. Ale Ci tam super! Czekam na kolejne posty no i przede wszystkim pierwszy post już z domu, pierwsze wrażenia jak rodzinka i dzieciaki. Te zdjęcie z NYC w nocy, te światła! Superowo!

    OdpowiedzUsuń